niedziela, 20 marca 2016

Taka sobie przyjaźń.


 Cześć, ludziki!

Dzisiaj mam taką 'kreatywną' noc, gdyż napisałam już rozdział na Wattpadzie, a teraz zabrałam się za posta! Nie było mnie ponad dwa tygodnie, więc warto nadrobić ^^

 Nie wiem, czy ktoś z Was ma przyjaciela albo przyjaciółkę, ale ja mam!

Nazwę ją... Star. Star, ponieważ tak ma na imię bohaterka pewnej kreskówki, która bardzo mi się z nią kojarzy :)

 Ja i Star poznałyśmy się na podwórku. Pamiętam, jak jechała na rolkach w swoim kasku z delfinami i krótkich włosach.

 Nie wiem dokładnie, co było dalej. Nasza znajomość rozwijała się i rozwijała. Było czasem gorzej, czasem lepiej - mój charakter wtedy był fatalny i żałosny, przez co często się kłóciłyśmy. Dzięki tej przyjaźni nauczyłam się dystansu do siebie. Może nie całkowitego, ale już naprawdę o wiele większego. 

 Star uwielbia bajki. Uwielbia o nich opowiadać, rysować i je oglądać. Kiedyś to ja mówiłam dużo więcej - a ona była słuchaczem. Uświadomiłam sobie, że ona nauczyła mnie czasami milczeć, a samej słuchać. Kiedy opowiada o najnowszych przygodach Jake'a i Finn'a z Pory na Przygodę, śmiesznych momentów z Gumbolla to jest mi naprawdę miło.  

 Połączyło nas to, że jesteśmy... inne.
Ona - zrównoważona i spokojna, grzeczna uczennica, która ma dwóch braci i wielkiego psa.
Ja - głośna i robiąca 'wiochę', odwalająca wszelkie sprawdziany na wieczór przed nim, jedynaczka z królikiem. 
 Ja lubię śpiewać, ona rysować. Ja chodzę spać o 1:00, ona o 22:30. Ona ma zawsze czysto, mnie do porządku trzeba zmusić. Ona ma niebieskie oczy, ja brązowe. 
 Mimo to moja mama uważa, że wyglądamy jak siostry ♥ <dzięki, mamo!>
 Nasza przyjaźń nie opiera się na robieniu sobie zdjęć i wstawiania ich na Facebooka, informując wszystkich, jakie to my 'Byfyfy' nie jesteśmy. 
 Połączyło nas to, że... w wielu aspektach jesteśmy takie same.
 Kupujemy sobie takie same bluzki ze śmiesznymi napisami.
 Szipujemy te same pary.
 Kiedy oglądamy bajki jesteśmy cicho, aby niczego nie przeoczyć. 
 Lubimy gadać o niczym, chodzić do Biedronki bez celu. 
 Chodzimy na długie spacery, podczas których czasami dużo się dzieje.

Wiele nas łączy, wiele różni. 
Ale i tak ją bardzo kocham ♥

--- 

A Wy, macie przyjaciela albo przyjaciółkę? ^^ Taką bratnią duszę? :)
Koniecznie napiszcie ^u^ 
Jeszcze raz zapraszam wszystkich na mojego Instagrama - miuurie 
Sporo tam dodaję! ^^

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie! :)

- Moe Cat 

sobota, 5 marca 2016

Tam, gdzie pasja.


 Pasja nie zawsze musi być wieczna. Pasja nie zawsze musi być od początku naszego życia, aż do jego końca.
 Pasja może trwać dziesięć lat, może trwać dwa lata, albo całe nasze istnienie...

 Moja historia zaczęła się, kiedy miałam 8 lat. Zapisałam się do chórku, do którego chodziły wszystkie moje koleżanki, więc musiałam i ja.
 Dopiero po roku przywiązałam się do tego miejsca. Pokochałam to, co robiłam i sprawiało mi to niesamowitą satysfakcję. Nie dość, że mogłam się rozwijać, to poznałam jeszcze cudownych ludzi. Wyjeżdżaliśmy na wiele kolonii, organizowaliśmy wycieczki, na których naprawdę czułam, że żyję.
 Niedawno sobie zdałam sprawę, jak bardzo ukształtowało to mój charakter ♥ .
Niestety, chór się rozpadł - teraz zostały tylko małe jednostki, które z muzyką zostały same.


 Aktualnie dużo, naprawdę dużo śpiewam. Sprawia mi to niesamowitą radość, chociaż wiem, że daleko mi do perfekcji. Moim zdaniem, aby muzyka stała się hobby nie trzeba umieć śpiewać, czy grać - wystarczy kochać ją całym sercem.

Moje zainteresowanie nią daje mi szczęście. Nigdy nie odczuwałam tak wielkiego przywiązania do niczego innego, a próbowałam:

- tańca,
- plastyki (ogólnie rysunku),
- pisarstwa,
- projektowania mody (tak, kupowałam szkicowniki Top Model, które teraz wypełniają jedno, wielkie pudło; traktowałam to bardzo poważnie i każde pieniądze wydawałam na to).

 Do wszystkich tutaj wymienionych wracam, kiedy mam na to ochotę. Czasami potańczę, porysuję czy napiszę jakąś 'wybitną' powieść.

 Wiecie, kto mnie motywuje?
Tak, to Ed Sheeran.

Możliwe, że ktoś z Was czytał jego książkę 'Graficzna podróż'. Opisuje w niej całą swoją ciężką drogę do tego, co jest teraz. Nawet pojawił się w 'Wiedzy bezużytecznej', i to niejednokrotnie, proszę bardzo:






'Ed Sheeran

Ed Sheeran jest rudy i nie świeci urodą, ale osiągnął większy sukces niż Rihanna w ostatnim roku. To dowód na to, że nie liczy się wygląd, tylko pasja.' 







Za to polubiłam 'Wiedzę bezużyteczną' jeszcze bardziej! ^^
Wreszcie pokazała coś mądrego naszym obywatelom :D

Otóż to - Sheeran spał pod mostem, opuścił rodzinę, podążając za pasją...
Nie przejmował się krytykami - tak napisał w swojej książce, podziwiam go za to, jak i za wszystko inne.

Mamy jeszcze dużo czasu na odkrycie tego, co chcemy robić. Niektórzy natomiast tego nawet nie szukają, ani nie potrzebują...

Pasja nie musi zostać z nami przez całe życie. Ważne, aby dawała nam radość wtedy, kiedy przywiązaliśmy się do niej najbardziej. 

Można mieć wiele zainteresowań i kochać je równie mocno. 

Mam nadzieję, że ten post Wam się spodobał :)

Jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa, czym Wy się interesujecie ^^
Czekam na kreatywne komentarze! ^u^

Przy okazji, założyłam sobie konto na Instagramie, nazywam się miuurie, jeśli chcecie, możecie mnie zaobserwować :3

Niech muzyka będzie z Wami!

- Moe Cat