piątek, 26 lutego 2016

Co czyni człowieka szczęśliwym?


  Cześć wszystkim tego pięknego, sobotniego ranka, kiedy nie chcemy wyjść z kołdry, gdyż poza nią jest okropnie zimno...

 Jako, że społeczeństwo ma mnie gdzieś, postanowiłam zwrócić się do Was, moi internetowi przyjaciele!

 Muszę Wam powiedzieć, że ten semestr rozpoczęłam wyjątkowo dobrze. Tu gdzieś wpadła jakaś szóstka, tu piątka... Wygrałam konkurs ortograficzny i niebawem przechodzę do eliminacji miejskich. Mimo, że to nie jest jakiś ogromny sukces, bardzo się z tego cieszę. Trzeba doceniać małe rzeczy ^^

 Przyznam się - oblałam pierwsze półrocze, a właściwie miałam je gdzieś. Skończyłam ze średnią 4.6, czyli najniższą w historii mojej edukacji. Postanowiłam wziąć się za siebie, w końcu. Kończę szkołę, muszę napisać testy... żałuję, że nie ocknęłam się wcześniej.



 Chociaż, kiedy patrzę na Ed'a Sheeran'a, to... Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Rzucił szkołę w wieku 16 lat i spał pod mostem, a patrzcie, kim jest teraz. Może on miał po prostu szczęście? Nie mam pojęcia.

 Hmmm, w sumie... co czyni człowieka szczęśliwym? Dlaczego właśnie te rzeczy sprawiają, że chce nam się żyć? Mnie osobiście szczęśliwą czynią marzenia. Samo posiadanie ich i gdzieś w głowie kiełek nadziei na ich spełnienie sprawiają, że dni stają się lepsze. Jednak będę szczera - to nie zawsze działa. Czasami... czasami trzeba po prostu pobyć smutnym i koniec. Myślę, że wiecie, o czym mówię.

 Niektórych z nas uszczęśliwia nasza druga połówka, drudzy zaś wolą być samotni. Uszczęśliwia nas muzyka, a innych cisza. Jednych uszczęśliwia sport, a drugich dobry film. Ile dusz na świecie, tyle upodobań. Jesteśmy różni. Nie powinniśmy z tego powodu uprzykrzać innym życia. Bo, niby, w czym jedna osoba jest gorsza od drugiej... ?

  A Wy co myślicie o tym wszystkim? ^^
I co najważniejsze - co W a s czyni szczęśliwymi?

Chyba już każdy z nas w poniedziałek wraca do szkółki! ^^ Powodzenia! :^

Trzymajcie się cieplutko!

- Moe Cat


piątek, 19 lutego 2016

Parę rozwiniętych (?) faktów o mnie.


 Witam w kocim zakątku!

Dzisiaj podam wam kilka rozbudowanych faktów o mnie.

1. W 50% jestem homofobem. Niestety. Mam taki status: Toleruję, ale nie przepadam.  Po prostu nie jestem w stanie się do tego w jakiś sposób przekonać... Jedyne, co mi się wydaje normalne, to związek między płciami. Rozumiem, że miłość nie wybiera, ale... kiedy zobaczyłam 'tęczowe avatary' na Facebooku, lekko się przeraziłam. Czy naprawdę musimy ogłaszać swoje zamiłowanie do homoseksualistów nawet przez ustawianie sobie tęczy na twarzy?!

2. Jestem bardzo naiwną osobą, przez co dawałam się oszukać i ośmieszyć przed wieloma osobami. Kilkakrotnie byłam ofiarą przemocy internetowej oraz obiektem wyzwisk. Powoli się uczę, jak dawać sobie z tym radę, z kim się zadawać a z kim nie, ale... to naprawdę trudne. Proszę, nie wyśmiewajcie się z kogoś w internecie i w 'realu'. Jeśli widzicie, jak ktoś to robi, zróbcie coś. To, co ta osoba czuje, jest naprawdę potworne.

3. Bardzo lubię samotność. Po dniu spędzonym w szkole uwielbiam zaszyć się w swoim pokoju i siedzieć w nim cały dzień. Nie oznacza to, że nie jestem osobą towarzyską. Bardzo lubię przebywać z ludźmi, ale ogromne znaczenie ma, z jakimi.

4. Nie ograniczam się do jednego gatunku muzyki. Uwielbiam wszystkie, ale to wszystkie piosenki Ed'a Sheeran'a. Lubię też 'Bars and Melody' (a właściwie ich kocham), Shawn'a Mendes'a, Adele, Rihannę, Hoziera i jeszcze kilku wykonawców. Nie słucham niczego 'polskiego'.

5. Przez 6 lat żyłam bez telewizji, gdyż moja mama uznała, że ona ogłupia. Jedyne, do czego miałam dostęp to bajki na DVD, puszczane z płyt. Do tej pory w ogóle nie oglądam telewizji, u mnie w domu jest ona puszczana niezwykle rzadko. Pamiętam, że całe dzieciństwo spędziłam na oglądaniu 'Scooby Doo', którego kocham do dziś (głównie animacje 2003 - 2008r.).

6. Jestem jedynaczką i bardzo tego żałuję. Chciałabym mieć starszego brata, który uczyłby mnie jak grać w nogę... Tak, wiem, może to dziwne, ale oddałabym wszystko, aby tak było. Wiem, że wszyscy marudzą, jak mają rodzeństwo, ale... mi naprawdę tego brakuje.

7. Jestem dzieckiem szczęścia. W 2014 roku w styczniu przeżyłam wstrząśnienie mózgu, którego sprawcą była dyrektorka mojej szkoły. Tak. DYREKTORKA MOJEJ SZKOŁY. Dwa razy zwichnęłam kostkę, rozcięłam brew, podbiłam oko, kolczyk mi wszedł do ucha... Jak przygody, to tylko ze mną!

8. Jestem bardzo nieogarnięta. Kiedyś jechałam do galerii, w autobusie okazało się, że zapomniałam pieniędzy. Wracałam dłuuugą drogę, a wtedy padał śnieg i było strasznie zimno. Okazało się, że portfel był cały czas w plecaku. Po drodze złapała mnie mama i bardzo na mnie nakrzyczała, że się za cienko ubrałam i kazała mi wracać do domu. Znowu.
 Kilka razy też zapomniałam butów ze szkoły, ubrań itp. Kiedyś byłam w bibliotece i znalazłam tam moją bluzę. Pani bibliotekarka powiedziała, że leży tu od 3 miesięcy...

9. Lubię robić zdjęcia i... w końcu je przegrałam!







Dobrze, myślę, że możecie mnie też już zobaczyć...
.
.
.
.
.

Przepraszam, za pęknięty/zniszczony ekran i/lub ślepotę. 

Komentujcie, wyraźcie swoją opinię na temat... wszystkich punktów :D
To mega motywuje i dziękuję, że jesteście za mną na tym blogu ♥

- Moe Cat









wtorek, 9 lutego 2016

Inspiracja; Nie bądźmy tacy sami.


Witam wszystkich kocią łapą =^.^=

 Skąd czerpać inspiracje, jak być kreatywnym? Niektórzy z nas znają odpowiedzi na to pytanie, jednak są osoby, które totalnie nie mają o tym pojęcia.

 Bardzo, ale to bardzo dużo mówi się teraz o modzie, kosmetykach i urodzie. Jest wiele takich blogów, kanałów na YouTube czy stron internetowych. Jednak czy tylko mi się wydaje, że one wszystkie są... takie same?

 Może warto połączyć tą 'lifestyle'ową pasję' z czymś innym, kreatywnym?
 Może, skoro masz już nowe ubrania, warto poczekać na pogodę z pięknym światłem i ładną okolicę, a nie robić swoich sesji w tle aut, ulic i wysokich biurowców?
 A może po prostu... wystarczy Ci twój umysł, aby stworzyć coś pięknego? Coś, co zachwyca... ?
 Proszę, nie bądźmy wszyscy tacy sami... 

Oczywiście nie miałam na celu obrażenia dziewczyn zajmujących się modą... Róbcie, co kochacie.

Jak być 'innym inaczej'?

- Wyjdź. Na miasto, pole, w nocy pooglądaj gwiazdy... Najlepiej z słuchawkami w uszach i  aparatem w ręku. Czy to nie cudowne, że zatrzymuje cudowne chwile na zawsze?

- Przeczytaj coś. Kup książkę, obyczajową, miłosną albo fantasy. To niewiarygodne, jak wielkim są źródłem inspiracji. To dzięki nim znów zaczęłam pisać, blogować i TWORZYĆ.

- Cóż, nie mogę zaprzeczyć, że sama godzinami siedzę na  Tumblrze. Tam naprawdę można znaleźć niewiarygodne rzeczy, jednak jestem dość wybredna i nie wszystko mi się podoba.

- Obejrzyj dobry film. Każda, ale to każda sztuka jest inspiracją. Możesz też pójść do teatru, co bardziej polecam, gdyż 'lepiej działa' :3

- Muzyka & Jej tekst. Myślisz, że skąd piosenkarze biorą teksty na piosenki? Czerpią z kogoś/czegoś inspiracje! Nie mówię oczywiście o takich, którzy wymyślą jedno zdanie i zremiksują dobrze muzykę, a kawałek już się staje hitem. Chociaż takie utwory też mają swój urok ^^

 To było kilka propozycji, jednak prawdą jest, że... pomysły przychodzą same. Szybciej lub wolniej gromadzimy wszystko, czego doświadczyliśmy/zobaczyliśmy/usłyszeliśmy, aż rodzi się idea. Jej realizacja trwa czasami bardzo krótko, w innych przypadkach niewiarygodnie długo. Nie licz na szczęście - Ty od tego tu jesteś ^^

 Mimo tego, co tu napisałam, uważam też, że 'Piękno tkwi w prostocie'. Może z czegoś prostego, na przykład zwykłej, białej bluzki stworzysz niepowtarzalny wzór? Albo z jednego mądrego cytatu, całą piosenkę?








 Teraz jeszcze takie szybkie Liebster Blog Adward, czyli LBA. Dziękuję za nominację!

1. Masz idola?
No jasne, że mam! Jest nim Ed Sheeran. Uwielbiam go, jego muzykę i wszystko, co tworzy. W szczególności jego teksty. Jako jedyne do mnie przemawiają. On też kocha koty, wiecie? I tak, uważam, że jest przystojny! Moim marzeniem jest go spotkać ♥.

2. Ulubiona piosenka?
Wybaczcie, ale nie mam ulubionej jednej.
- Jassie Ware - Say You Love Me (wiecie, że Ed jest jej współautorem i śpiewa w chórkach? To chyba nie przypadek, że mi się tak podoba!)
- Ed Sheeran - Thinking Out Loud
- Ed Sheeran - The City Acoustic
- Bars & Melody - On My Mind
- Ed Sheeran - Afire Love

3. Ulubiony przedmiot w szkole?
Język Angielski :3

4. Ulubiona potrawa?
Pizza! (tak samo, jak Eda... :3)

5. Ulubiony sklep odzieżowy?
Bardzo lubię Sinsay oraz Cropp czy House :')

6. Jaki masz telefon?
Z tego, co mi wiadomo, to jest nim Microsoft Dual SIM... Wzięłam go ze względu na bardzo dobre głośniki ;)

7. Ulubiony kolor?
Niebieskoszary ;)

8. Masz rodzeństwo?
Niestety, jestem jedynaczką :(

9. Masz jakieś zwierzę?
Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie :D

10. Kiedy założyłaś bloga?
Dokładnie 02.02.2016 r. Tego dnia ukazał się również 1 post ;3

11. Dlaczego to zrobiłaś?
Ponieważ uznałam, że mam wiele do powiedzenia na tym świecie. Podoba mi się to ^^

Teraz ja mam nominować 11 osób, tak?

Hmmm... złamię zasady!

Nominuję Was wszystkich. Co do jednego :3

1. Jakie zwierzę Ciebie przypomina?
2. Gdzie szukasz inspiracji?
3.  Lubisz samotność?
4. Akceptujesz siebie z  całym ciałem, jak i charakterem? Może chciałbyś coś zmienić?
5. Jakie miasto chciałbyś odwiedzić?
6. Jak to się zaczęło...? (pytanie otwarte, dowolna interpretacja :) )
7. Wolisz funkcjonować dzień czy w noc?
8. Jesteś człowiekiem tolerancyjnym? A może rasistą?
9. Boisz się czegoś?
10. Co Cię najbardziej denerwuje w ludziach?
11. Lubisz koty? =^.^=

Może jeszcze, na doskonałe zwieńczenie tego wpisu, kilka moich zdjęć?  (niestety, reszta jest na innym komputerze, ale je niebawem wrzucę, obiecuję! ^^)

Bądźcie kreatywni, szukajcie inspiracji we wszystkim, nawet najprostszych rzeczach.






- Mao Cat 

P.S. Przepraszam za tą 'ekstazę' o Edzie :D.


sobota, 6 lutego 2016

Jak kot żyje z królikiem?



 Witam bardzo serdecznie tego lutowego wieczoru! =^.^=

  Dzisiaj wam opowiem troszkę o moim zwierzaku - Tobiaszu. Tobisia nabyłam pod koniec maja zeszłego roku i był on moim prezentem na Dzień Dziecka :)

 Historia zaczęła się dość ciekawie. W niedzielę wieczorem ja i moja mama wpadłyśmy na pomysł, aby kupić królika. Było to bardzo spontaniczne i nieplanowane. Około godziny 19:00 znalazłyśmy się w galerii handlowej. Nawet nie wiecie, jak cenna była mina sprzedawcy, kiedy w niedzielę, podczas, kiedy już szykują się do zamknięcia sklepu - my chcemy zakupić królika wraz z całym wyposażeniem :) 
 Jak sami widzicie, kupiłam królika - pandę :D
 Kiedy dojechałyśmy do domu Tobiś był nieoswojony przez ok. 4 dni. Przez 3 - 4 miesiące był jedną, wielką FLEGMĄ i wydawało się, jakby miał autyzm. Mianowicie moje zwierzątko, po wyciągnięciu go siłą z klatki dwa razy kicnęło, po czym - przewróciło na bok i ani rusz. Tobiś nigdy nie gryzł mi mebli, kabli czy rysował podłogi. Było to dla mnie naprawdę miłe zaskoczenie. Dopiero po kilku miesiącach zaczął się ruszać. Okazało się, iż dużo lepiej było, kiedy był flegmą. 

Otóż, w nocy, gryzł klatkę na znak, że chce sobie 'pohasać', podczas, kiedy ja chcę spać. Królik z czasem zaczął mnie lizać - po ubraniach i rękach, a także opierając się o mnie - leżeć - jest to znak, że już przywiązany :) Tobik to królik miniaturka. Owszem, jest odrobinę duży, ale te malutkie to KARZEŁKI, nie miniaturki ;)                             Daję mu sianko, karmę dla gryzoni (chociaż królik nie jest gryzoniem, ale jest narysowany na opakowaniu więc jest ok!), i marchewkę. Faktem jest, że ten uroczy 'egzemplarz' je niewiarygodnie dużo, a jest chudziutki. 

 Często łapie katar - wtedy jego nosek jest cały w strupkach  Są okresy, kiedy strasznie linieje (co jest normalne), więc zawsze muszę być zaopatrzona w specjalne wałki do czyszczenia ubrań :<                                                             Niestety, tak jak praktycznie z każdym gryzoniem - posikuje to tu, to tam i najczęściej jest to w bardzo kłopotliwym miejscu, to znaczy trudnym do wyczyszczenia.                                   Troty, czy też 'podłoże' zmieniam mu raz na tydzień lub półtora. Jeśli nie robię tego dłużej, jego wyściełaniem staje się jego karma, gdyż kawałki których nie lubi, wyrzuca poza miskę, a ponieważ bardzo dużo je - tego też jest sporo :)

 Mimo, że jestem kotem i teoretycznie powinnam go była już dawno zjeść, to bardzo go kocham. Jest jednym z najnormalniejszych facetów, których spotkałam w życiu :D

 Mam nadzieję, że post spodobał się równie jak i zdjęcia ^^

 Jeśli macie jakieś zwierzątka - podzielcie się w komentarzu! :3

 Zapraszam też do obserwacji mojego bloga, a na pewno się odwdzięczę :)

 - Mao Cat








                                                                     Zdjęcia: Ja C:




















czwartek, 4 lutego 2016

Tatuaże


 Witam wszystkie koty! =^.^=

Tatuaże 

 Tatuaże to rodzaj sztuki, tak samo jak piercing, muzyka czy rysunek. Ozdabiają nasze ciało na całe życie i tylko my decydujemy, co nim będzie.

 Osobiście uważam tatuaże za coś pięknego i niezwykłego. Temu, kto je wymyślił należy się nagroda Nobla. Bardzo mnie inspirują i zachęcają do tworzenia, ale przyznam, że znikoma ich ilość naprawdę mi się podoba :)

 Jest wiele  ich zwolenników jak i przeciwników . Nie rozumiem, dlaczego ludzie mają z tym problem - to nasze ciało i my decydujemy, co ma się na nim znajdować.

  Nie jestem profesjonalnym i wieloletnim tatuażystą, ale odrobinę o tym wiem, więc zapraszam do czytania!

 Sposoby tatuowania przez wieki polegały na tym samym - na igle i tuszu.

 Dzisiaj mamy do dyspozycji setki studiów, gdzie wszystko powinno być zrobione estetycznie, profesjonalnie i czysto.

Sprzęt

  Nie jest tak bardzo skomplikowany, mimo, że może się taki wydawać. Tą najbardziej skomplikowaną rzeczą są maszynki. Reszta jest dość 'normalna':

- igły,
- stojaczek i pojemniczki na farby/tusze (jak zwał tak zwał),
- markery do ewentualnych poprawek,
- preparat do odkażania skóry ,
- folia,
- wazelina,
- kalka,
- żel do odbijania wzoru na skórze,
- rękawiczki,
- autoklaw (służy do sterylizacji sprzętu),
- zasilacze,
-  preparaty do pielęgnacji tatuażu.


  Oczywiście w każdym salonie może to wyglądać inaczej, ja podałam tylko na podstawie zdobytych przeze mnie informacji w sieci :) 

Jak to się robi?

 Projekt tatuażu jest przerzucany z kartki na specjalną kalkę, którą przykleja się na odkażoną skórę i czeka około 10 minut na wyschnięcie i tym samym - kontur. 


  Nadchodzi moment robienia tatuażu. Podobno czasami używa się wazeliny, aby lepiej szła igła po skórze. Wygląda to trochę jak kolorowanie pisakiem (choć igły 'uderzają' o skórę), po czym wycieraniu jego nadmiaru. 
  Igły (ich ilość może być różna, zależy od wielkości powierzchni) przesuwają się po skórze, zostawiając pod nią tusz.


  Tatuaż można wykonać w ciągu jednej lub kilku sesji, miesiącami a nawet latami. Czasami trwa to 20 minut, a czasami 8 godzin. Wszystko zależy od wielkości i pracochłonności dzieła ^^.

  Po skończonej sesji tatuaż smaruje się maścią, po czym nakłada na niego folię ochronną, którą należy zdjąć po ok. 5 godzinach.
 Spuchnięty początkowo tatuaż smaruje się preparatem zaleconym przez tatuażystę, a na efekt całkowitego wygojenia czeka się około dwa miesiące.

Ból
  Jak wiadomo - boli.
  Ból związany z robieniem sobie 'dziary' każdy odbiera inaczej. Miejsce na ciele również ma znaczenie. Ludzie różnie go odczuwają - drapanie, szczypanie, pieczenie, swędzenie czy też kłucie.
 Niektórzy w ogóle nie czują bólu. Zdarzają się reakcje śmiania się czy też omdlewania.
 Uwaga, podobno może uzależnić :D 


Znaczenie

   Ile tatuaży na świecie - tyle powodów i pomysłów do ich zrobienia. Niektórzy nie chcą o tym mówić lub mówią otwarcie. Dla innych natomiast tatuaże mogą nie mieć żadnego znaczenia. Często mają nam o czymś/kimś przypominać, według niektórych wyznań - chronić albo po prostu ozdabiać. 
Kwestia bardzo indywidualna i nie ma się czemu dziwić - przecież to z nami zostanie na całe życie :)



            





Moje plany...


  Mam w planach jak na razie trzy tatuaże. Niestety, troszkę sobie poczekam, ale zaplanować zawsze  można :)
  Mam zamiar, w tym miejscu, co zdjęcie po prawej stronie - na przedramieniu wytatuować sobie kwiaty w ciemnych, gotyckich kolorach. Na boku, od wewnętrznej strony  prawego kolana chcę umieścić mały diament oraz na kostce sobie 'wydziarać' kota siedzącego na księżycu (niestety nie znalazłam zadowalającego mnie wzoru w sieci). 

  To by było na tyle na temat tatuaży, mam nadzieję, że post Was zadowolił ^^

 Kochani, chciałam Wam bardzo podziękować, że tak ciepło mnie przyjęliście. Dziękuję za  wszystkie cudowne komentarze i już 10 obserwatorów w trzy dni! 
 Zaznaczam, że wszystkim, którzy proponowali mi obserwację za obserwację ODWZAJEMNIŁAM, tylko nie podzieliłam się w komentarzu, więc piszę tutaj :)
  
  Jeśli w czymś się pomyliłam - przepraszam. Brakowało mi takiego posta/bloga/strony internetowej/filmku, gdzie byłoby wszystko pokrótce zebrane, więc postanowiłam go stworzyć. 
 Jeśli Ci się podoba podziel się w komentarzu i opowiedz o swoich planowanych 'cudeńkach' albo, jeśli je już masz - powiedz jakie i gdzie! 
  
Bardzo Was serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję =^.^=

- Moe Cat

P.S. Zobaczcie, jakie mi moja przyjaciółka kupiła urocze skarpetki!                                                                                                


wtorek, 2 lutego 2016

To ja, kot.


  Czas się przedstawić.

  Otóż najpierw miałam być jednorożcem, ale później odkryłam, że jestem kotem.
Anonimowym kotem, na czas nieokreślony - jak na razie.

  Świat jest bardzo ponury a ludzkość boi się spełniać, więc... oto jestem!

  Ten blog będzie taki, jak kot - kot ma różne nastroje. Czasami jest szczęśliwy, mruczy i się łasi. Jednak od czasu do czasu lubi pobyć chwilę sam, a nawet lubi poczuć smutek.

  Ja jestem właśnie takim kotem.

  Może się to wydawać niedorzeczne, ale - odkryłam to. Koty też, nie wiem, czy wiecie - nigdy się nie poddają.
 

  Chcę spełniać swoje marzenia, a nie zawracać sobie głowę tym, co mówią inni.
To tylko ich opinia, a Ty nie jesteś tu po to, żeby 'podobać się' ludziom.


  Mam dwie, główne pasje - muzyka i pisanie. Uwielbiam to robić i czuję się w tym dobrze. Między nimi gdzieś 'przebiega' moda i sport, a także czytanie :)

  Oczywiście w moim życiu też dużo się dzieje - życie kota nigdy nie jest nudne. Nie mam rutyny. Zawsze po szkole coś się dzieje - idę do koleżanki, na samotny, kilkugodzinny spacer lub spontaniczne zakupy =^.^=
  Dużo wyjazdów, ciekawych zdjęć...

  I chcę się tym z wami podzielić!

  Będę wrzucać swoje zdjęcia - lubię fotografować i nie widzę w tym żadnego problemu :)

  Jest to mój 3 blog, do którego podchodzę bardzo poważnie ^^ Pozostałe 2 usunęłam :)

  Jeśli choć troszeczkę zaciekawił Cię mój post - proszę, zostaw komentarz, zaobserwuj mnie.
To naprawdę motywuje! ♥

- Mao Cat